pozmu.net::blog

Blog porzeraczamuzguw
Maj 20

(Safe Men), USA, 1998, 85 min, Reżyseria: John Hamburg, Występują: Sam Rockwell, Steve Zahn, Michael Lerner, Paul Giamatti, Michael Schmidt

Dwaj piosenkarze przez przypadek zostają wzięci przez mafię za specjalistów od sejfów, czyli tzw. kasiarzy. Chcąc nie chcąc muszą dokonać serii włamań i dostać się do zawartości paru sejfów… Przypomina Wam to coś? Schemat w którym pewne osoby przez pewne osoby są brane za pewne osoby to jeden z najpopularniejszych motywów filmowych – spotkać możemy go w thrillerach, kryminałach, dramatach no i właśnie komediach. Tytułowych sejfmenów poznajemy podczas ich estradowego występu w… amerykańskim klubie polskim. Niestety występ nie udaje się zbytnio i widownia jest nim mocno znudzona… tak samo niestety można poczuć się oglądając Sejfmenów, bo momentami ten film jest nieco nużący. Akcja toczy się dość powoli i w zasadzie jest tylko pretekstem do zabawnych dialogów i humoru sytuacyjnego… Nieraz dość niskich lotów, ale jednak nie schodzącego poniżej pewnego poziomu przyzwoitości. Po występie para bohaterów udaje się do baru by zrelaksować się przy partyjce bilarda i to jest początek ich prawdziwych problemów – przydupas mafii, niejaki Kotlet (dla przyjaciół Sasza) omyłkowo bierze ich za specjalistów od tykającej roboty, czyli tytułowych ludzi zajmujących się sejfami. Kotlet podstępem zmusza ich do pracy dla Grubego Berniego, który zleca im obrobienie kilku sejfów. Nieudolni muzycy pojęcie o rabowaniu kas pancernych mają takie jak i o muzyce, czyli żadne, więc zadanie to przysparza im dużo problemów i tylko dzięki szczęśliwym zbiegom okoliczności udaje im się ujść z całej afery bez większych uszkodzeń. Żydowscy mafiozi, wybuchowe gatki i krasnoludy z wielkimi młotami to rzeczywistość z jaką przyjdzie się zmierzyć widzom tego obrazu… Rzeczywistość przedstawiona w dość zgrabny i sympatyczny sposób trzeba powiedzieć – film ogląda się przyjemnie i nawet mimo toczącej się na wolnych obrotach a momentami nawet wchodzącej na bieg jałowy akcji odczuwa się chęć obejrzenia go do końca… który swoją drogą nieco rozczarowuje, co nie ma jednak zbyt wielkiego wpływu na odbiór tej produkcji jako całości. Fajna gra aktorów, chilloutowy klimat – w taki sposób można podsumować Sejfmenów, film przeciętny a jednak wart obejrzenia.