pozmu.net::blog

Blog porzeraczamuzguw
Cze 30

fifa-09-okladka
Nie wpominałem o tym, ale od kilku dobrych miesięcy regularnie tłukę w FIFA 09 na Xboxie 360. Robię to pomimo tego, że od kilku dobrych lat jedyną grą piłkarską w jaką grałem była seria PES (Pro Evolution Soccer) na Playstation 2. Dlaczego zmiana platformy do grania (PS2 -> X360) pociągnęła za sobą też zmianę gry?

Fifa 09

Nie jest to takie skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Już PES 2008 w którego jakiś czas temu ostro szarpałem (miałem nawet na warsztacie post na ten temat, ale z jakichś powodów nie dokończyłem i, co za tym idzie, nie opublikowałem go) był swoistym deja vu – w stosunku do poprzedniej części tej piłkarskiej serii, PES 6, największymi zmianami był chyba tytuł i składy poszczególnych zespołów (ich aktualizacja). Fifa 09Kiedyś PES zachwycał mnie systemem gry – był on bardziej „głęboki”, z większą ilością smaczków, w porównaniu z innymi grami mieliśmy większą kontrolę nad tym, co robi nasz grajek. Jednak przez kilka lat nie przeszedł on żadnych poważnych zmian i po prostu się zestarzał – po ściągnięciu na Xboxa dema Uefa Euro 2008 i porównaniu go z demkiem PES-a 2008 na tę samą platformę (naiwnie wierzyłem, że edycja na next-gena będzie się jakoś znacząco różnić od tej na PS2) doszedłem do wniosku, że produkcja EA Sports zjada grę Konami na śniadanie i to właśnie Euro 2008 było jedną z pierwszych gier na X-a w którą się zagrywałem. Równocześnie śledziłem jednak doniesienia na temat nowego PES 2009 – twórcy gry obiecywali zupełnie nową jakość, zmieniony system gry i dogonienie konkurencji… Ok, przyznaję się – byłem naiwny i im wierzyłem. Szczególnie, że prezentowane przez nich screeny z gry zdawały się potwierdzać ich rewelacje.Fifa 09 Nadszedł jednak moment, gdy na Xbox Live Marketplace pojawiły się dema obu najlepszych gier piłkarskich – można było ściągnąć testowe wersje zarówno FIFA 2009 jak i PES 2009. Nie będę tutaj owijał w bawełnę – to, co mówili autorzy piłki od Konami nie było prawdą a nowy PES okazał się wręcz gorszą wersją PES 2008. Skopana animacja, jedynie lekko zmodyfikowany system gry… tylko twarze piłkarzy były zdecydowanie lepsze od gry sprzed roku, dodano też licencjonowaną Ligę Mistrzów (pytanie tylko dlaczego wciąż tak mało jest licencjonowanych klubów?). FIFA 09 zaś okazała się mocno ulepszoną wersją EURO 2008. Na początku wydawała mi się zdecydowanie za szybka, jednak udało się do tego przyzwyczaić i czerpać wielką radość z zabawy. FIFA 09 w porównaniu z PES 2009, to gra przede wszystkim o wiele bardziej realistyczna, piłkarska – tu piłka nie jest na stałe przyklejona do stopy, zawodnicy o wiele bardziej wiarygodnie prowadzą ją po boisku. Do tego cała garść licencjonowanych klubów, znacznie lepsza grafika i animacja i fajne pojedynki w powietrzu. Minusy? Jest ich kilka – np. mnie nie przekonują dośrodkowania – są słabe i mało skuteczne… Do tego mnóstwo pomniejszych błędów, które czasami ujawniają się podczas gry i potrafią nieźle wkurzyć – np. przerywanie gry mimo zasygnalizowanego przywileju korzyści, włączająca się czasami bez przyczyny animacja pokazywania czerwonej kartki czy pełne błędów i niewygodnych rozwiązań menu (np. historia negocjacji, w której pokazywane są informacje o powodach odrzucenia naszych ofert przez zawodników – gdy jakiś piłkarz nie przyjmie naszej propozycji w ostatnim tygodniu negocjacji, nie dowiemy się co tak naprawdę nie zagrało, bo do tego ekranu można wejść tylko podczas otwartego okienka transferowego). Fifa 09Ogromną przewagą FIFY jest też tryb online – po prostu działający, a nie jak w PES 2008 i poprzednich wersjach serii Konami pokaz slajdów, laga, czyli niegrywalna kupa… Jeśli więc jeszcze nie sprawdziłeś piłeczki od EA w najnowszym wydaniu na Xboxa 360 czy też PS3 (inne wersje znacząco się różnią) to teraz jest ku temu najlepsza okazja – do premiery nowej wersji pozostało jeszcze trochę czasu, a obecna wersja FIFY znacząco potaniała. Polecam sprawdzić tę grę zwłaszcza fanom PESa, których nieco irytuje coraz bardziej arcadowy klimat tej serii.