Od półtora miesiąca gram na Xboxie 360. Ok, nie do końca… bowiem obecny Xbox jaki posiadamy, jest naszym drugim. Pierwszy zepsuł się po tygodniu używaniu. Dość szybko, nieprawdaż? Dodam jeszcze, że będąc świadomym problemów z przegrzewaniem się, ustawiłem go tak, że ma mnóstwo miejsca i nie powinien się pocić. Nie przegrzał się - zamiast tego padł napęd DVD. Kolejny tydzień i dostaliśmy nowego (tak się umówiliśmy w sklepie, inna sprawa, że tego pierwszego to nam wcisneli antycznego, sprzed dobrych 2 lat!!!). Nie powiem, gry wyglądają świetnie. GTA IV pod względem grafiki i mechaniki - wypas. Szkoda tylko, że misje szybko stają sie monotonne i fabuła nieco kuleje… No ale jeszcze tej giery nie skończyłem (delektuję się), więc coś może mnie jeszcze zaskoczy. Co mnie wkurza, to płatny Xbox Live… no i ogólnie drogie gry, choć jeśli nie zależy nam na nowościach, to starsze tytułu można wyrwać dość tanio.